MY TOKYOBIKE CZ. 2: EWELINA

Zdjęcia: Kachna Wielgołaska

W tokyobike tworzymy proste, przemyślanie zaprojektowane rowery.
Osoba na rowerze zawsze znajduje się w centrum naszego myślenia. Cenimy poczucie „otwartości”, które sprawia, że każdy rower naturalnie wtapia się w różnorodne sposoby, w jakie ludzie żyją na co dzień.

MY TOKYOBIKE to seria wywiadów z użytkownikami tokyobike, którzy czerpią radość z życia ze swoimi rowerami: opowiadają o swoich ulubionych modyfikacjach oraz o prostych, osobistych sposobach, dzięki którym ich tokyobike staje się częścią ich codzienności.

PROFIL: 
Ewelina prowadzi sklep tokyobike w Warszawie od 2021 roku. Najbardziej lubi customizacje oraz spokojne przejażdżki zarówno w mieście, jak i naturze. Czytanie książki na trawie w parku, trekking w górach, stationery i podróże do Azji to jej największe przyjemności.

- Jak często i gdzie jeździsz na rowerze?

Codziennie i wszędzie, gdzie się da. Rower to mój środek transportu, ale też sposób na zrelaksowanie się i spędzenie miłego czasu więc nie ograniczam się do poszczególnych pór roku ani tras. Uwielbiam jeździć na powolne przejażdżki z przyjaciółmi – oczywiście z wieloma przystankami na dobrą kawę, bez pośpiechu, najchętniej z piknikiem w parku. Tak też wyglądają nasze przejażdżki morning ride, które organizujemy raz na jakiś czas. Mieszkam w Warszawie więc nawet z czystego pragmatyzmu, wolę poruszać się na rowerze. Omijam korki, nie jestem uzależniona od komunikacji miejskiej, a tym bardziej od samochodu, który ciężko zaparkować.

- Czy masz jakieś ulubione trasy w Warszawie?

Mieszkam w północnej części Warszawy i uwielbiam jeździć tam na rowerze. Często odwiedzam Stare Bielany, Żoliborz, Kępę Potocką, Park Młociński nad Wisłą. Lubię też klimat Muranowa i latem niemal codziennie wylegiwałam się na trawie w Ogrodzie Krasińskich. Ostatnio polubiłam też Pole Mokotowskie. Moje trasy, jeśli nie jest to po prostu droga do pracy, zazwyczaj polegają na zwiedzaniu jakiejś dzielnicy – np. Starej Ochoty, która wiosną i jesienią jest niesamowita. Uwielbiam obserwować zmieniającą się naturę, kiedy drzewa rozkwitają na wiosnę albo nabierają jesiennych kolorów. Dzięki jeździe na rowerze jestem dużo bardziej uważna.

- Dlaczego wybrałaś model CS26?

Na początku zdecydowanie skusił mnie jego wygląd. Pamiętam zdjęcia, które wykonał dla nas Ben Richards w Tokio. Na kilku z nich sfotografował właśnie CS26 Ivory. Wtedy zamarzyłam o tym modelu :-). Lubię rowery z klasyczną, prostą ramą. Poza tym CS26 jest bardzo zwrotny, lekki, łatwy w obsłudze. To piękny rower, a do tego jest świetnym punktem wyjścia do personalizacji. Podoba mi się też jego geometria, forma – to ukłon w stronę stalowych rowerów MTB lat 80. i 90. 

- Jakie wybrałaś do niego akcesoria? 

Obecnie mój rower jest całkowicie spersonalizowany. Nie mogę uwierzyć jak wiele miał już wariantów! Myślę, że z pięć razy wymieniłam kierownicę – ale ta, którą mam teraz czyli NITTO Albatross to jedna z moich ulubionych. Zdecydowałam się oczywiście na koszyk z przodu (Wald 137 na platformie NITTO), błotniki, żeby móc jeździć w każdą pogodę. Zmieniłam też manetkę przerzutki na bardziej oldschoolową Dia-Compe x Rivendell, klamki hamulców Paul Components, chwyty skórzane Gropes, siodełko Brooks B17. Jednymi z moich ulubionych komponentów są zdecydowanie pedały MKS Gamma. Wszystkie szerokie, platformowe pedały MKS są niesamowicie wygodne i bardzo wspomagają jazdę. Nie wyobrażam sobie mojego roweru bez nich. 

Uwielbiam moje torebki – Blue Lug Stem Pouch to chyba najbardziej praktyczny dodatek na rowerze, z kolei pod siodełkiem mam torbę Sackville – wyprodukowaną przez markę Rivendell. Trzymam w niej zapięcie do roweru, narzędzia i zapasową dętkę. 

Mam fioła na punkcie akcesoriów Blue Lug więc jak tylko pojawi się coś nowego, natychmiast chcę to mieć! Bardzo polecam siatki Cargo Net, bo dzięki nim mój rower czasami naprawdę zamienia się w cargo. 

Zmieniłam też pancerze na fioletowe japońskiej marki Nissen. Dzięki temu rower jest bardziej mój. Podrapany, poobijany, z naklejkami i kolorami, które kocham. Minimalizm jak widać zdecydowanie nie jest dla mnie.


Moje ulubione pedały MKS, dają bardzo wygodne podparcie dla stopy, dzięki temu mniej się męczę podczas jazdy.

Mostek NITTO zapewnia mi wygodną pozycję i też łatwo jest zdemontować z niego kierownicę. 

- Twoja wymarzona trasa?

Wszystkie moje przejażdżki w Japonii uważam za absolutnie wymarzone :-) Ale bardzo chciałabym też pojeździć na rowerze po Seulu, Taipei, ale też nad morzem i w górach. Kocham campingi więc wycieczka na rowerze z namiotem i zestawem campingowym to dla mnie spełnienie marzeń.


AKCESORIA I KOMPONENTY

Kierownica: NITTO Albatross
Mostek: Nitto F30
Klamki hamulców: Paul Components
Manetka przerzutki: Rivendell x Dia-Compe Friction Shifter
Dzwonek: Crane Bell Mini Suzu Gold
Chwyty: Gropes
Końcówki: tokyobike x NITTO Brass Bar End Caps
Pancerze: Nissen/Yokozuna Vintage Stainless Steel Cable Housing – Clear Purple
Bagażnik przedni: NITTO
Koszyk: Wald 137
Siatka: Blue Lug Cargo Net Mint/Lavender
Opony: Klasyczne opony tokyobike, ale w brązowym kolorze (przywiezione z Fukuoki)
Lampki: Kiley Bullet Light Front oraz Kiley Eyelight Rear
Nóżka: Velo Orange Copenhagen Double Kick Stand
Uchwyt na butelkę: Sylvan Works + elastyczny pasek Blue Lug x Voile
Torba z przodu: Blue Lug Stem Pouch Banana/Beige
Torba pod siodełkiem: Rivendell Sackville
Siodełko: Brooks B17 Honey
Pedały: MKS Gamma