MY TOKYOBIKE CZ. 1: BERNADETTA



W Tokyobike tworzymy proste, przemyślanie zaprojektowane rowery.
Osoba na rowerze zawsze znajduje się w centrum naszego myślenia. Cenimy poczucie „otwartości”, które sprawia, że każdy rower naturalnie wtapia się w różnorodne sposoby, w jakie ludzie żyją na co dzień.

„my tokyobike” to seria wywiadów z użytkownikami Tokyobike, którzy czerpią radość z życia ze swoimi rowerami: opowiadają o swoich ulubionych modyfikacjach oraz o prostych, osobistych sposobach, dzięki którym ich Tokyobike staje się częścią ich codzienności.






PROFIL: 

Bernadetta obecnie pracuje w sklepie tokyobike w Warszawie. Dołączyła do nas w połowie 2025 roku, a jej specjalnością jest tworzenie pięknych ekspozycji w sklepie. Zanim rozpoczęła pracę w tokyobike, prowadziła kawiarnię, do której uwielbialiśmy zaglądać w każdej wolnej chwili.



- Jak często i gdzie jeździsz na rowerze?


Warszawa jest zatłoczonym miastem więc rower jest moim sposobem na połączenie przyjemnego z pożytecznym. To zarówno środek transportu, jak i forma relaksu, szczególnie po długim dniu. Daje mi wolność. Po pracy lubię na przykład pojechać na pyszną, ciepłą zupę do baru mlecznego, a dzięki rowerowi robię to bez zastanowienia się. Jeżdżę praktycznie codziennie i przez cały rok. Do pracy, na samotną przejażdżkę i na spotkania z przyjaciółmi. Na ogół moja trasa trwa około 20-30 min – dojeżdżam z Grochowa do centrum. Zazwyczaj jeżdżę przez most Świętokrzyski, chociaż zdarza mi się też przejeżdżać Poniatowskim. Polecam jednak ten pierwszy, choćby dla widoków, szczególnie wieczorem. Lubię samotne przejażdżki na rowerze. Wtedy chętnie zatrzymuję się w parku, obserwuję ludzi, przyrodę i po prostu myślę. To czas, kiedy przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. 

- Czy masz jakieś ulubione trasy w Warszawie?

Długo mieszkałam na Starym Mokotowie, po którym przyjemnie jeździ się na rowerze. Jest tu dużo zieleni, przyjemnych sklepików i kawiarni. Niedaleko znajdują się Łazienki Królewskie, po których nie można jeździć na rowerze, ale można go po prostu prowadzić i zatrzymać się na chwilę, odetchnąć. Szczególnie wiosną i jesienią, kiedy drzewa zmieniają kolory. Ze Starego Mokotowa jest też naprawdę blisko do centrum i można przemieszczać się wzdłuż malowniczych Alei Ujazdowskich, gdzie prowadzi ścieżka rowerowa. Lubię przyrodę, ale i architekturę, dlatego moja stała trasa była absolutnie fantastyczna. Lubię też jeżdzić po Powiślu, przejeżdżać przez nową kładkę, z której jest niesamowity widok na Warszawę. I oczywiście Most Świętokrzyski – najbardziej filmowy most w Warszawie, w drodze na Pragę Północ. Często wybierałam też drogę mostem Śląsko-Dąbrowskim, z którego widok również zachwyca. Potem wjeżdżałam specjalną windą (nie trzeba wnosić roweru!) na Stare Miasto i dalej przez Plac Teatralny, który jest bardzo majestatyczny. Dzięki takiej trasie mogę doświadczyć i trochę zieleni, i współczesnej architektury i popatrzeć na stare kamienice. Uwielbiam to, że w każdej chwili mogę się zatrzymać w jakimś miejscu na kawę albo po prostu usiąść na ławce i przyglądać się otoczeniu, ludziom. Wszędzie mogę „zaparkować” bez problemu.





- Dlaczego wybrałaś model CS26 Limited?

Preferuję jazdę szybką i dynamiczną, jednak lubię mieć poczucie, że jestem na niezobowiązującej przejażdżce, podczas której mogę sobie zajechać po sprawunki. Sport jest ważną częścią mojej codzienności. Poruszanie się na tym modelu daje mi satysfakcję. Lekkość jazdy i dynamicznego przyśpieszenia. Kiedy do sklepu przyjechał próbnik koloru wiedziałam od razu, że to będzie mój wybór. Kolor grafitu ołówka. Smukły i wyrafinowany design. Sportowy codzienny rower. 



- Jakie wybrałaś do niego akcesoria? 

Uszlachetniłam go wymieniając siodełko na skórzane Brooks. Zdecydowałam się zostawić go w prawie oryginalnej wersji, niewiele zmieniając. Czysta forma. Mało akcesoriów. Moja ulubiona część tego roweru to zdecydowanie rama podkreślona metalicznym wykończeniem w kolorze Charcoal. Nie lubię wozić ze sobą wielu rzeczy, dlatego nie potrzebuję koszyka. Obawiałam się prostej kierownicy, ale przez to, że jednak przez cały dzień siedzę lub stoję, pozwala mi się wyciągnąć na rowerze. Może to zabrzmi nietypowo, ale ja naprawdę odpoczywam w tej pozycji (*prosta kierownica daje nieco bardziej sportową, pochyloną pozycję jazdy).

- Twoja wymarzona trasa?

Marzę o podróżach z moim tokyobike po dużych miastach, jak Rzym, Nowy York, Paryż. 
Do zobaczenia w którymś z nich! :-)





CS26 Limited Charcoal